Jak umiejętność szybkiego czytania zmienia każdy dzień w sukces?

Praca – dom, dom – praca, praca – dom, dom – praca i tak dalej… Proza życia nie zna litości i prędzej czy później dopada większość ludzi na całym świecie. Obowiązków nie maleje, a z każdym dniem przybywa. Dlatego masz coraz mniej czasu dla siebie i swoich bliskich. Chciałbyś odwrócić swoją piramidę czasową, prawda? Z umiejętnością szybkiego czytania zaczniesz czerpać więcej przyjemności z życia.

Każdego dnia masz coraz więcej do zrobienia, dlatego Twój wolny czas stopniowo robi się coraz krótszy. Spacer z psem z 45 skróciłeś do 15 minut. Już prawie wcale nie czytasz, mimo że wcześniej bardzo to lubiłeś. Twoja codzienna rozrywka ogranicza się do obejrzenia wieczornego skrótu meczów lub niezbyt ciekawego filmu, przy których zasypiasz. Przyznaj, że nie brzmi to kusząco. Ale może być zupełnie inaczej – zobacz, jak zmieni się Twój dzień z umiejętnością szybkiego czytania.

1. Pobudka na wściekłego zombie czy radosnego skowronka?

Dzwoniący o poranku budzik to dla wielu osób jeden z najgorszych dźwięków na całym świecie. Wyrywa z błogiego snu i uświadamia, że koniec sielanki – trzeba rozpocząć kolejny dzień…

  • O 7:30 budzik dzwoni po raz pierwszy. Wiesz, że czas wstawać, ale nie chce Ci się wychodzić spod ciepłej kołdry. Jeszcze nie podniosłeś się z łóżka, a już czujesz się wykończony. Nie wyspałeś się, bo położyłeś się dopiero po 1:00. Nastawiasz drzemkę – jeszcze chociaż 10 minut…
  • Otwierasz oczy o 8:00. Twoja 10-minutowa drzemka przeciągnęła się do połowy godziny. W popłochu wyskakujesz z łóżka, chociaż i tak wiesz, że tego dnia będziesz spóźniony. Nie pierwszy raz zresztą.
  • Zaspałeś, więc Twój syn również. Gdyby żona nie wyjechała w delegację, przynajmniej mógłbyś liczyć na ludzkie śniadanie. A tak jedną ręką parzysz kawę, drugą przygotowujesz synowi płatki i kanapki do szkoły, ignorując przy tym piekący ból przemęczonych oczu. Sam połykasz na szybkości jakiś kawałek suchej bułki, bo na więcej nie starcza Ci czasu.
  • 8:30, czyli powinieneś być już w drodze, żeby zdążyć na 9 do pracy. A Ty dopiero pomagasz synowi ubrać się do szkoły. No i przecież musisz go do niej odwieźć. Nie wiesz co robić, bo o 11:00 masz ważne spotkanie w pracy, do którego musicie się przygotować.
  • O 8:45 wybiegacie z domu. Dobrze, że szkoła jest w miarę po drodze, ale i tak będziesz sporo spóźniony. Na szczęście nie ma korków, bo tak dostałbyś niezłe kazanie od szefa. A i tak kolorowo nie będzie.
  • O 9:35 docierasz do pracy. Nie jest najgorzej, ale już z daleka widzisz czerwoną ze złości twarz szefa. Oho, czyli jednak bez wyrzutów się nie obędzie. Masz nadzieje, że zdążycie się przygotować przed spotkaniem, chociaż głowa boli Cię coraz bardziej. Po prostu znów się nie wyspałeś.

VS

  • Budzisz się wyspany o 7:25. Wiesz, że za 5 minut zadzwoni budzik, więc w tym czasie spokojnie się rozbudzasz. W głowie planujesz sobie czynności, które masz do zrobienia przed wyjściem. Jesteś wypoczęty, bo położyłeś się spać po 23:00 i jeszcze zdążyłeś obejrzeć kilka odcinków ,,Doctora Who” przed snem.
  • O 7:30 podnosisz się z łóżka i idziesz przygotować syte śniadanie dla siebie i syna. Jajecznica z szynką i tosty z masłem będą w sam raz. W międzyczasie zaparzasz sobie kawę i przygotowujesz kanapki do szkoły dla syna.
  • Chwilę później budzisz swoją pociechę. O 7:45 obaj siadacie do stołu i w spokoju jecie gorącą jajecznicę. Ty przeglądasz poranną prasę, bo lubisz być na bieżąco. Bez problemu czytasz ją w całości w trakcie 10-minutowego posiłku.
  • O 8:10 obaj jesteście gotowi do wyjścia. Bez pośpiechu odwozisz syna do szkoły i jedziesz do pracy. Masz dzisiaj ważne spotkanie, więc w pracy chcesz być trochę wcześniej.
  • W pracy jesteś 10 minut przed czasem. Cała firma chodzi poddenerwowana, bo w końcu macie mieć rozmowę z ważnym klientem. Ty się nie stresujesz, bo wiesz, że do 11:00 zdążycie się na nie porządnie przygotować. A że wczoraj miałeś sporo czasu dla siebie, to opracowałeś kilka pomysłów, które zaproponujesz szefowi.
  • Inni pracownicy dziwią się, co Ty taki cały w skowronkach. W pracy przed czasem, pełen energii i jeszcze z głową pełną pomysłów. A Twoja tajemnica wcale nie jest taka mroczna – to kurs szybkiego czytania, dzięki któremu masz chęć i czas na wszystko. Kliknij tu, aby dowiedzieć się o nim więcej.

2. U szefa na dywaniku czy premia na koncie?

Spotkania biznesowe zazwyczaj są stresujące. Zawsze pozostaje niepokój, czy zakończy się z sukcesem. W końcu od ich przebiegu zależy Twoje powodzenie w firmie.

  • Spóźniłeś się, więc zebranie firmy zaczynacie później. Szef jest podminowany z Twojego powodu, więc wszystko przebiega w dość nerwowej atmosferze. Dodatkowo nie możesz skupić się na omawianej strategii, bo oczy same zamykają Ci się ze zmęczenia.
  • Jeszcze nie ma 11:00, a klient już się zjawia. Atmosfera jest dość gęsta, bo przez Ciebie nie opracowaliście strategii do końca. Zresztą Ty też nie czujesz się najlepiej – brak wystarczającej ilości snu daje o sobie znać.
  • Spotkanie nie przebiega po myśli szefa. Nie możesz się skupić, dlatego nie potrafisz merytorycznie przedstawić strategii klientowi. Widać, że jego rozczarowanie rośnie z każdą kolejną minutą.
  • Klient nie kryje swojego rozżalenia z powodu waszego nieprzygotowania. Zły na skutek zmarnowanego czasu, rezygnuje ze współpracy z Twoją firmą. Niepotrzebnie stracił jakże cenny dla niego czas. A Tobie serce podchodzi do gardła bo wiesz, że miło nie będzie…
  • I miałeś rację – szef wzywa Cię na rozmowę. W duchu modlisz się, żebyś nie dołączył do licznego grona bezrobotnych.

VS

  • Szef nie kryje swojego zdenerwowania – w końcu od tego spotkania bardzo wiele zależy. Jednak wasze zebranie przebiega bardzo sprawnie. Twoje pomysły podobają się szefowi, dlatego wierzy, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem.
  • Klient pojawia się przed czasem, ale wy zdążyliście już wszystko omówić i przygotować. Twój dobry nastrój udziela się reszcie zespołu, a i wasz interesant wydaje się jakiś bardziej wyluzowany.
  • Spotkanie przebiega świetnie. Twoje pomysły podobają się klientowi, który jest coraz bardziej zadowolony i zainteresowany waszą ofertą. Atmosfera robi się cieplejsza i bardziej rozluźniona, dlatego pozwalasz sobie przytoczyć kilka ciekawostek, które wyczytałeś w porannej prasie. Twoja wiedza robi dobre wrażenie.
  • Udało się! Klient podpisał z wami umowę na bardzo korzystnych warunkach. Wasza firma sporo na tym zyska, dlatego szef jest w siódmym niebie. Zaprasza Cię na rozmowę i bynajmniej nie w celu nagany.

3. Zostajesz po godzinach, czy wychodzisz przed czasem?

Nadgodziny to chyba jedna z największych zmor pracowników. Można je przeżyć, jeżeli są dodatkowo płatne. Jeśli zaś zostajesz w pracy dłużej, bo nie wyrobiłeś się z przydziałem, wtedy przestaje być miło.

  • O 13:00 wychodzisz z gabinetu szefa. Nie była to najprzyjemniejsza rozmowa w Twoim życiu. Można nawet powiedzieć, że to ta jedna z gorszych. W końcu to w dużym stopniu przez Ciebie straciliście ważny kontrakt. Ale, na szczęście, jeszcze masz pracę – póki co.
  • Siadasz do biurka i próbujesz skoncentrować się na tonie papierów, które masz do przejrzenia. Twoje zmęczenie, ból głowy i oczu, a także negatywne emocje po rozmowie z szefem tak bardzo Cię rozpraszają, że jedną linijkę tekstu czytasz 5 razy. I dalej nic z niej nie rozumiesz. Czujesz, że tego dnia szybko nie wyjdziesz…
  • Jest 17:30, więc powinieneś już wychodzić. Ale możesz o tym jedynie pomarzyć, bo robiłeś raptem ¾ tego, co powinieneśz. Myślisz o synu, który od 2 godzin siedzi sam w domu. Dobrze, że żona przygotowała wam obiad przed wyjazdem.
  • O 19:00 poddajesz się. Starałeś się, ale tego dnia przegrałeś walkę ze zmęczeniem. Nie pierwszy raz zresztą. Wychodzisz z firmy, mimo że nie skończyłeś zadań na dziś. Jutro postarasz się przyjść na 8:00 i nadrobić zaległości.

VS

  • Twoja rozmowa z szefem zaowocowała premią, dlatego jesteś bardzo zadowolony. Może wyjedziecie z rodziną na weekend za miasto w tym miesiącu? Jest dopiero 13:00, dlatego bez problemu poradzisz sobie ze stertą dokumentów, które czekają na Twoim biurku.
  • Radosny i wciąż pełen energii z łatwością radzisz sobie z zadaniami. Wszystko idzie Ci sprawnie, bo szybko przyswajasz informacje, dlatego nie musisz wracać do raz przeczytanego tekstu.
  • Nie ma jeszcze 15, a Ty już wyrobiłeś się ze wszystkim. Niesiesz raporty do szefa, który jest pod wrażeniem Twojej sprawności. Już drugi raz dziś zabłysnąłeś, dlatego pozwala Ci wyjść z pracy 2 godziny wcześniej. I oczywiście nie musisz tego odrabiać.
  • W dobrym humorze dzwonisz do syna, że odbierzesz go ze szkoły. Młody jest zachwycony! A będzie jeszcze bardziej, jak się dowie, że jedziecie na pizzę – w końcu należy się wam.

4. Popołudnie z pianą czy uśmiechem na ustach?

W końcu nadeszła ulubiona pora dnia – wyjście z pracy. Nareszcie jest czas na załatwienie osobistych spraw i odpoczynek. No właśnie, czy starczy Ci go na wszystko, co zaplanowałeś?

  • Do domu docierasz po 19:30. Planowałeś zabawę z synem, ogarnięcie mieszkania przed przyjazdem żony i przygotowanie porządnej kolacji. Ale o tej porze musisz zrezygnować z połowy planów. Zamiast ciepłego spaghetti będą kanapki z makrelą, a rozrywka z młodym ograniczy się do przeczytania mu bajki przed snem. A żona będzie wniebowzięta, jak jutro zobaczy ten bałagan…
  • Wchodzisz i widzisz syna, który je chipsy przed telewizorem. Nie powinien jeść takich śmieci, a już na pewno nie o tej porze. No ale pewnie był głodny, a Ty nie miałeś jak wyegzekwować tego, żeby zjadł jabłko, zamiast pustych kalorii.
  • Ledwo powłócząc nogami idziesz do kuchni. Byle jak robisz kanapki, które macie zjeść. Sfrustrowany zerkasz na stertę naczyń. Pozmywasz po kolacji, na pewno. O 20:00 siadacie do stołu. Pytasz syna, czy odrobił lekcje – twierdzi, że tak. Nie masz siły nawet sprawdzić jego zeszytów i jesteś wdzięczny, że poradził sobie ze wszystkim sam. Masz nadzieje, że rozwiązał wszystko dobrze.
  • Po kolacji idziesz pozmywać naczynia – zajmie Ci to dobre pół godziny. Po skończeniu zamierzasz poczytać synowi bajkę. Nie sądziłeś, że Twoje oczy są tak zmęczone. Po 5. minutach kończysz, bo na więcej nie masz siły. Życzysz mu dobrej nocy, ale w duchu Ci przykro, że spędzasz z nim tak mało czasu. Czujesz, że nie najlepszy z Ciebie ojciec…

VS

  • Pod szkołę docierasz chwile po 15:00 – syn już na Ciebie czeka. Jest rozanielony, że jedziecie razem na pizzę! Szczęśliwy opowiada Ci o swoim ekscytującym dniu, bo w końcu jesteś najlepszym tatą na świecie.
  • Po skończonym obiedzie jedziecie do domu – czekają na was trudne zadania z matmy. Cierpliwie tłumaczysz młodemu każde zadanie, a ten zaczyna rozumieć, o co chodzi w tych ułamkach. Szybko i sprawnie kończycie pracę domową i macie jeszcze mnóstwo czasu na pogranie w piłkę.
  • O 19:00 zmęczeni, ale szczęśliwi wracacie do domu. Obaj jesteście głodni jak wilki, dlatego wspólnie przygotujecie jakąś super kolacje – naleśniki z serem! Rozmawiacie i śmiejecie się podczas przygotowywania dania – masz świetny kontakt z synem.
  • Godzinę później jesteście już po kolacji. Młody idzie oglądać bajki, a Ty zabierasz się za zmywanie naczyń. Przy okazji wstawiasz jeszcze pranie i odkurzasz mieszkanie, żeby żona nie miała pretensji.
  • Chwilę po 21:00 kładziesz syna spać. Wcześniej jeszcze czytasz mu bajkę na dobranoc. Po tak energicznym dniu młody zasypia po 15. minutach.

5. Nocny koszmar czy błoga regeneracja?

Wieczór to idealna pora na relaks. Chwila na to, żeby oddać się swoim ulubionym zajęciom przed pójściem spać. Pytanie tylko, ile zostanie Ci na to czasu i siły.

  • Prawie dwa tygodnie temu zacząłeś świetną książkę Verne. Ale dzisiaj na pewno do niej nie siądziesz, nie ma na to szans. Wyciągasz piwo z lodówki i sięgasz po niedojedzoną przez syna paczkę chipsów. Może chociaż coś ciekawego leci w tv?
  • Masz sporo szczęścia, bo w telewizji puszczają akurat ,,Zieloną Milę”. Co prawda film zaczął się 15 minut temu, ale z tym akurat nie masz problemu, bo i tak oglądałeś go wiele razy. Rozsiadasz się wygodnie i cieszysz chwilą spokoju tylko dla siebie.
  • Niestety, choć film należy do jednych z Twoich ulubionych, to nie jest Ci dane go obejrzeć – padasz ze zmęczenia po kilku minutach.
  • Budzisz się dopiero na napisach końcowych. Z zażenowaniem zauważasz, że zasypiając rozlałeś piwo i rozsypałeś chipsy. Dwugodzinna drzemka to nie był najlepszy pomysł – czujesz, że Twoja głowa zaraz eksploduje, a oczy wyskoczą z orbit. Nie chce Ci się wycierać tego piwa – wyschnie. Ledwo żywy idziesz do łóżka wyspać się jak człowiek.
  • Mimo że jest już dobrze po północy, a Twój budzik wyrwie Cię ze snu o 6:30, to nie możesz zasnąć. Przypominasz sobie dzisiejszy dzień w biurze, a dodatkowo stresujesz się jutrem. Jeśli znów nie wyrobisz się z zadaniami, szef w końcu Cię zwolni.
  • Przewracasz się z boku na bok, a sen nie chce nadejść. Zerkasz na zegarek przy łóżku i z przerażeniem stwierdzasz, że jest już po 2:00. Czyli dzisiejszy już dzień w pracy nie będzie lepszy od wczorajszego. Stresujesz się jeszcze bardziej i nie wiesz, czy w ogóle zaśniesz…

VS

  • Spełniony jako ojciec idziesz wziąć szybki prysznic, a później planujesz obejrzeć kolejny odcinek ,,Doctora Who”. Zrelaksowany i zadowolony rozsiadasz się wygodnie ze szklaneczką whisky i cieszysz się wciągającym seansem.
  • Po skończonym odcinku sięgasz jeszcze po książkę Danikena. Lubisz tego pisarza, a jego książki pochłaniają Cię do reszty. Nalewasz sobie kolejną szklaneczkę złotego trunku i siadasz do lektury. Mimo że książka ma ponad 100 stron, pochłaniasz ją w nieco ponad godzinę. Nie lubisz przerywać książek w połowie, bo nie znosisz odrywać się od ciekawej fabuły. Na szczęście już nie musisz tego robić.
  • Kładziesz się spać koło północy. Myślisz o dzisiejszym dniu – był naprawdę dobry! W pracy osiągnąłeś sukces, zaimponowałeś synowi, zjadłeś pyszne dania i do tego jeszcze miałeś czas na prywatną rozrywkę. Zadowolony i zrelaksowany zasypiasz po kilku minutach.

Dlaczego umiejętność szybkiego czytania zamieni Twój dzień z opcji pierwszej na drugą?

Zapewne Twoje dni wygląda podobnie do tego, który został przedstawiony w pierwszej opcji. Na pewno jedne są lepsze, a inne gorsze, ale przyznaj – niejednokrotnie miałeś okazję na własnej skórze poczuć smak pośpiechu, zmęczenia, niewyspania i braku koncentracji. Na pewno nie raz miałeś sobie za złe, że masz za mało czasu dla syna i czułeś stres, że nie sprawdzasz się w pracy

Dzięki umiejętności szybkiego czytania każdy Twój dzień może być udany, a Ty będziesz czuł się spełniony jako mąż, ojciec i pracownik. Chcesz wiedzieć, jak to możliwe?

Kurs szybkiego czytania sprawi, że zaczniesz szybciej czytać i przyswajać informacje. Podczas ćwiczeń poszerzysz pole swojego widzenia, dlatego będziesz widział więcej za jednym spojrzeniem. Przy okazji ćwiczysz też mózg. Trening ten sprawi, że lepiej skoncentrujesz się na czytanym tekście i wykonywanych zadaniach, a także dużo dokładniej przyswoisz to, co przeczytałeś.

Pomoże Ci to w organizacji swoich zadań i ograniczy zmęczenie. Dzięki ćwiczeniom Twój mózg będzie pracował wydajniej. Będziesz szybciej wykonywał zadania w pracy – zaczniesz nie tylko szybciej pracować, ale też skuteczniej analizować i łączyć fakty.

Poprawa sprawności Twojego mózgu z znacznym stopniu ograniczy Twoje zmęczenie. Dzięki temu nie tylko zaczniesz mieć więcej czasu dla siebie, ale też zaczniesz go lepiej wykorzystywać. Zyskasz więcej energii, dlatego z radością będziesz spędzał swój czas z rodziną, a zadania w pracy przestaną stanowić dla Ciebie wyzwanie.

Za sprawą ćwiczeń pobudzisz do pracy obie półkule mózgu. Już po tygodniu ćwiczeń zauważysz pierwsze efekty – zaczniesz lepiej koncentrować się na wykonywanych zadaniach, a prędkość Twojego czytania wzrośnie dwukrotnie.

Aktywujesz do pracy więcej neuronów, dlatego zaczniesz lepiej zapamiętywać, wzrośnie Twoja spostrzegawczość, a także zdolność analitycznego i logicznego myślenia. Nowe umiejętności sprawią, że będziesz efektywniej spędzał każdy dzień.

Nauka szybkiego czytania to doskonały trening dla Twoich oczu, które przestaną być przemęczone, i mózgu, który zacznie dużo wydajniej pracować. Przekonaj się, jak szybko zdobędziesz uznanie szefa, zaczniesz imponować żonie i synowi oraz wzbudzać zazdrość wśród kolegów. Nie wierzysz? Dowiedz się, jak skutecznie poprawić pamięć i przekonaj się, jak wiele możesz zyskać.

Powiązane wpisy

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny publicznie.