Szybkie czytanie czy wolne literowanie – od czego to zależy i co oznacza?

Zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest, że jedni pochłaniają 500-stronicowe książki w 2 tygodnie, a inni męczą się z nimi 4 miesiące? Dlaczego niektórym wystarczy raz przeczytać notatki i zaliczyć egzamin na 3+, a inni muszą przeczytać go co najmniej 5x razy, aby otrzymać ten sam wynik? Gdzie tkwi tajemnica?

Z pewnością nie raz miałeś wrażenie, że Twoja doba jest za krótka, bo nie starcza Ci czasu na wszystko, co sobie zaplanujesz. I wkurzało Cię, kiedy okazywało się, że Twoim bliskim lub znajomym z pracy niektóre rzeczy przychodzą zdecydowanie łatwiej i szybciej. Chcesz wiedzieć, w czym tkwi tajemnica różnicy w przyswajaniu informacji i organizacji czasu? Za chwilę się dowiesz.

Dlaczego szybkie czytanie i przyswajanie informacji jest tak ważne

Żyjemy w czasach, w których szybkość ma znaczenie – nie zrozum mnie źle, ale dobrze wiesz, że czas na przerobienie skryptów do egzaminu, dokumentów w pracy czy ogarnięcie domowych obowiązków jest na wagę złota. I nie jednemu po prostu go… nie wystarcza. Z tego powodu wiele osób niedosypia, niedojada, niedożywa… Dlatego czasem przydałoby się kilka dodatkowych godzin.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że umiejętność szybkiego czytania pozwala zyskać niemało dodatkowego czasu. I nie jest to żadna magia ani czarcie sztuczki, które nagle zwiększają dobę z 24 do 30 godzin. Po prostu umiejętność szybkiego czytania, a tym samym przyswajania informacji sprawia, że analizowanie skryptu zaczyna zajmować Ci połowę mniej czasu, a do przygotowania raportu w pracy nie potrzeba Ci nadgodzin.

Poza tym nie ma się co oszukiwać – ówczesne czasy zmuszają nas do ciągłego rozwoju. A co jest najlepszym, a zarazem najtańszym sposobem poszerzania wiedzy? Ano czytanie książek. Ale cóż da Ci przeczytanie jednej książki? Coś na pewno, ale niestety niewystarczająco dużo.

Dopiero przeczytanie kolejnej, i następnej, i jeszcze pięciu książek pozwoli Ci nie tylko poznać w pełni dany temat, ale też utrwalić informacje, które się powtarzają. I w takich sytuacjach przydaje się nie tylko szybkość przyswajania, ale też jakość zapamiętywania. I w tym momencie osoby, które czytają szybciej niż przeciętny człowiek są na wygranej pozycji – bo wyprzedzą Cię w wyścigu o stypendium, lepszą pracę czy podwyżkę.

Przeciętny człowiek czyta około 250-300 słów w minutę. Chodzi mi oczywiście o przeczytanie ze zrozumieniem na poziomie co najmniej 70%. Dla zobrazowania – na kartce A4 mieści się mniej więcej 400-500 słów. To teraz wyobraź sobie, że Ty, który czytasz z właśnie taką prędkością i Twój kolega, który czyta zaledwie 2x szybciej ubiegacie się o awans w pracy. O tym, kto go otrzyma rozstrzygnie test kompetencji. Jak myślisz – kto przy nawale codziennych obowiązków przygotuje się do niego szybciej i lepiej? Kliknij tu i sprawdź, jak zwiększyć swoją wydajność w zaledwie tydzień.

Od czego zależy szybkość czytania i przyswajania wiedzy?

Istnieje wiele czynników, od których zależy prędkość czytania czy przyswajania informacji. Niemałe znaczenie ma nasze dzieciństwo – wiem, że może to brzmieć nieprawdopodobnie lub pseudopsychologicznie, ale jest to prawda. Motywowanie dziecka w wieku rozwojowym do nauki i docenianie jego osiągnięć (o, jak ładnie przeczytałeś wierszyk/dodałeś cyferki) niezwykle wpływa na jego podświadomość – co powoduje przełamanie bariery w przyswajaniu informacji.

Kolejnym czynnikiem, który wpływa na szybkość czytania, jest… czytanie właśnie. To z kolei jest wielkim paradoksem, ale cóż – jest też prawdą. Pamiętasz, jak uczyłeś się czytać? Początkowo była to nauka poszczególnych literek, które żmudnie składałeś w sylaby, później słowa, a na końcu zdania. No i właśnie im więcej czytałeś, tym wychodziło Ci to sprawniej – dochodziłeś do wprawy.

Im więcej czytasz, tym Twoje oczy są w stanie ogarniać więcej tekstu. Ale nie tylko one są ważne. Co z tego, że widzisz tekst, skoro nic z niego nie rozumiesz? To równie dobrze mógłbyś w kółko czytać tę samą stronę. Chodzi jednak o to, aby to, co zobaczy oko, pojął też mózg. Tak więc im więcej czytasz, możesz robić to nie tylko szybciej, ale też z większym sukcesem.

Trzecim i najważniejszym czynnikiem, który decyduje o prędkości czytania, a przy okazji jego rozumienia, jest liczba neuronów, połączeń neuronowych i to, jaką wykazują aktywność. Na to ile ich mamy wpływają oczywiście czynniki genetyczne, ale nie tylko. Również to, co robimy, aby je pobudzić. Uproszczając – im więcej dajesz wyzwań swojemu mózgowi, tym silniej się on rozwinie.

Dla przykładu – dziecko, które spędzało większość czasu na czytaniu i zaspokajaniu swojej dziecięcej ciekawości, poprzez poznawanie tajemnic świata, ma ich znacznie więcej niż to, które unikało nauki i wolało pożytkować czas przed telewizorem. I takie dziecko nie tylko szybciej czyta, ale też doskonale rozumie to, co przeczytało. A przy tym dużo szybciej zapamiętuje informacje i podejmuje decyzje. I dlatego ma szansę być szefem lub nawet właścicielem firmy.

Szybkość czytania, czyli tempo reakcji i przetwarzana informacji

To jak szybko czytasz określa znacznie więcej, niż mógłbyś przypuszczać. Do tej pory z pewnością uważałeś, że szybkość Twojego czytania charakteryzuje jedynie tempo, w jakim przeczytasz książkę, informacje w gazecie/internecie czy cokolwiek innego z drukiem. A tak naprawdę szybkość z jaką czytasz, określa coś zdecydowanie ważniejszego – sprawność Twojego mózgu.

Cały czas mówimy o czytaniu ze zrozumieniem na poziomie co najmniej 70%. U zdecydowanej większości osób jest to 250-300 słów na minutę. Jest to przeciętna prędkość, która poza tym określa:

  • Prędkość przyswajania informacji;
  • Szybkość reakcji na wiadomości i bodźce zewnętrzne;
  • Umiejętność analitycznego myślenia;
  • Trwałość przyswojonej wiedzy;
  • Zdolność do myślenia abstrakcyjnego;
  • Kreatywność i umiejętność przewidywania.

Z tego prosty wniosek – Ci, którzy czytają choćby jedynie 2x szybciej, wykazują tyle samo większą sprawnością mózgu. A to i tak niewiele, bo coraz więcej osób czyta na poziomie 3000 słów na minutę i więcej. To oznacza, że efektywność ich mózgu jest niemal 12x większa.

Teraz wyobraź sobie, ile razy więcej znaczą takie osoby na rynku pracy. Nie tylko mogą nauczyć się potrzebnych programów lub narzędzi szybciej niż Ty, ale także są w stanie w dużo krótszym czasie przyswoić nowy język obcy, a także być dużo bardziej efektywnymi przy wykonywaniu zawodowych obowiązków. Chłonność ich umysłu jest znacznie większa, dlatego to ich CV jest pierwsze na liście kandydatów. Podobnie jest z wnioskiem o awans.

Jak czytać szybciej?

Już wiesz, że szybkość Twojego czytania, a tym samym kondycji mózgu, zależy od wyżej wymienionych czynników. Na szczęście zawsze możesz poprawić swój wynik, bez względu na to, ile masz lat i na jakie jest Twoje dotychczasowe tempo.

Mimo że nasz mózg jest organem naczelnym, a wręcz magicznym, to wciąż pozostaje jedynie częścią naszego ciała. Skomplikowaną, ale jednak wciąż składową naszego organizmu. I pobudzenie go do wytężonej pracy wcale nie jest skomplikowane, a nawet nadmiernie czasochłonne. Musi być za to systematyczne.

Jak sprawić, by mózg pracował na najwyższych obrotach? Codziennie poddawać go odpowiednim ćwiczeniom! No dobra, ale po co ćwiczyć przy tym oczy? Bo są ściśle z nim związane.

W jaki sposób chcesz zwiększyć swoją spostrzegawczość i poprawić reakcję na bodźce wizualne bez poszerzenia pola widzenia? Pobudzając oczy, bezpośrednio uaktywniasz też mózg. Zaczyna on tworzyć coraz więcej połączeń neuronowych, intensyfikując do pracy jego cały obszar. A dzięki temu zaczniesz nie tylko szybciej czytać, ale przede wszystkim staniesz się kilkanaście razy bardziej wydajny. I opłacalny dla pracodawcy.

Choć nauka szybkiego czytania może wydawać się zbyteczna, to w rzeczywistości jest idealnym narzędziem do pobudzenia mózgu i intensyfikowania go do efektywnej pracy. Dzięki nauce szybkiego czytania wszystkie obszary mózgu są aktywowane, dlatego stajesz się wydajniejszy i… pewniejszy siebie. Sprawdź, jak szybko usprawnisz swój mózg – kliknij tu i rozpocznij swoją przygodę z szybkim czytaniem.

Powiązane wpisy

Komentarze

Dodaj swój komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny publicznie.